wtorek, 21 kwietnia 2015

[Z życia gwiazd ] Kolejne rozstania !



Oj oj następna para sie rozstaje o co chodzi?

Kilkakrotnie w materiałach nadsyłanych naszym gazetom przez producentów przejawiała się wzmianka, że Mercedes doradza Martinie, jak postępować w sprawach uczuciowych. 
 Mechi mniej więcej w tym samym czasie, kiedy Tini,  rozstała się ze swoim ponad dwuletnim partnerem, Xabim (Xabiani Ponce de Leon, odtwórca serialowego Marco w 2 i 3 sezonie).
 Mechi powiedziała o rozstaniu  podczas wywiadu jej i Cande dla FansWorld EV. Na pytanie o to, jaka jest jej sytuacja emocjonalna, wcielenie supernovy odpowiedziała:
Rozstałam się, ale mam się dobrze,"
Padło dalej:
Rozstałam się z Xabim, kocham go z całego serca i jest osobą bardzo ważną dla mnie, nic nigdy nie zamknie nam drzwi [dop.red. nie zaprzestaniemy kontaktować się ze sobą]

 Xabiani zapewne uczestniczyłby w ViolettaLive, jednak w trakcie nagrań do trzeciego zdecydował, że chce realizować się w inny sposób. W efekcie producenci skierowali sprawę tak, że Marco wyjeżdża - już wtedy wspólny czas pary nazywanej przez fanów Mechiani znacznie się skrócił. Potem Mer ruszyła na długie miesiące na ViolettaLive, gdzie nie widywano jej chłopaka. I padła decyzja o rozstaniu.

Mechi już raz miała podobną sytuację, na początku swojej kariery, kiedy tworzyła związek z serialowym Tomasem, Pablo Espinosa. Jednak ten związek także po odejściu chłopaka z obsady nie przetrwał próby czasu.

Wkrótce po tym, jak Xabiani dołączył do obsady, odkryli, że doskonale ze sobą współgrają, a później, że łączy ich głębsze uczucie. Między fanami kumulowały się plotki aż do czasu, gdy Mer w jednym z tweetów z Xabim opisała siebie jako zakochaną w nim - wtedy już wszyscy mogliśmy być zupełnie pewni. Byli ze sobą około 2,5 roku, obyło się bez ekscesów. Byli jedną z najbardziej lubianych, najsłodszych par powiązanych z serialem. Z zewnątrz wydawali się bardzo szczęśliwi.

CO O TYM MYŚLICIE? JA MAM NADZIEJE, ŻE ŻADNA Z PAR NIE BĘDZIE ZA BARDZO CIERPIEĆ.

1 komentarz:

  1. Fajne zdjątko te końcu! Ja nie kibicowałam mocno tej parze, ale mam nadzieję, że nie będą cierpieć ;)
    Jeśli możesz zajrzyj, będzie bardzo miło! ;)
    http://blogdlavilovers.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń